8/15/2012

BingoSpa - Algowa maseczka do twarzy z dwóch punktów widzenia


Kolejny produkt, który otrzymałam w ramach współpracy z firmą BingoSpa został przetestowany wzdłuż i wszerz, pora na refleksje ;)

Dzisiejsza recenzja będzie troszkę inna niż zazwyczaj, ponieważ testerki były dwie: 

Ja - cera mieszana, 25l, naczynkowa,
Moja Mama - cera mieszana, 50l, bez większych problemów (oprócz typowych dla wieku)


BingoSpa - Maska do twarzy "Kompleks algowy"
 oczyszczanie i nawilżanie
 
 

 Od producenta:

Maseczka BingoSpa stworzona została z ekstraktu alg Ascophyllum, Spirulina, Nori, Laminaria i Morszczyn.
Opakowanie algowej maseczki BingoSpa dostarczy Twojej skórze:
   Ekstraktu algowego      3600 mg
   Kolagenu 2400 mg

Dzięki bogactwu odżywczych i kondycjonujących składników zawartych w algach morskich skóra jest zregenerowana, dotleniona i nawilżona, równomiernie zostają wygładzone zmarszczki. Cera nabiera promiennego wyglądu.

Skład:

Jak używać:

Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu.

Nasze opinie:

Opakowanie: dosyć duży, 120g, solidny słoiczek - bardzo przypadł do gustu nam obu. Doskonale widać zużycie (co przy maseczkach w tubkach nie jest tak łatwe do ocenienia), a co najważniejsze daje on możliwość zużycia maski do ostatniej kropli. Jedyny zarzut, to papierowa etykietka, która przy najmniejszym kontakcie z wodą natychmiast namaka i łatwo ją zniszczyć.



Zapach: delikatny, nie nachalny, ogólnie przyjemny dla nosa :) 
W tej kwestii się zgadzamy.

Konsystencja: żelowa, w opakowaniu ma lekkie zabarwienie, natomiast nałożona na skórę jest zupełnie przezroczysta. Dobrze się trzyma na twarzy, nie spływa. 
Tu także następuje zgoda.


Działanie: i tutaj nasze zdania się różnią ;)

Dla mojej cery ta maseczka niestety się nie nadaje. Przy pierwszej aplikacji jeszcze nie było najgorzej, czułam przyjemne orzeźwienie, jednak po kilku minutach policzki i skronie zaczęły mnie szczypać. Myślałam, że w tych miejscach skóra jest najbardziej wysuszona i maska działa, więc nie przejęłam się tym zbytnio ;) Ale podczas kolejnego użycia szczypanie było silniejsze, a za 3 razem już całkowicie nie do zniesienia, całość musiałam zmyć po 3 minutach.

 Nie wiem czy to nietolerancja na algi, czy może jakiś inny składnik działa drażniąco na naczynka. 
 Troszkę mi szkoda, bo po pierwszym użyciu twarz była ładnie wygładzona i faktycznie lepiej nawilżona. Oczyszczania nie widziałam, ale być może przy regularnym użyciu, jest ono widoczne.

Z kolei mojej Mamie maska przypasowała w 100% - żadnego szczypania, pieczenia ani innego dyskomfortu. 
Przy pierwszym użyciu całość wchłonęła się całkowicie (!) po ok. 10 minutach, nie było czego zmywać :D Twarz była miękka i gładka w dotyku, a mama zachwycona ;) 
Na spłycenie większych zmarszczek myślę, że nie ma co liczyć, ale regularne stosowanie może zapobiegać powstawaniu nowych, ponieważ skóra będzie lepiej nawilżona i bardziej sprężysta.

Podsumowując: posiadaczkom wrażliwych cer radzę ostrożność, natomiast reszcie maseczkę jak najbardziej polecam :)

Cena: 10 zł - aktualnie trwa promocja i maseczkę można kupić za 9,55 zł 

Dostępność: do kupienia na stornie sklepu BingoSpa - klik


Używałyście tej lub innych masek BingoSpa ?
 Przyznam, że w ofercie firmy znalazłam dwie, które bardzo mnie kuszą (z proteinami kaszmiru i jedwabiu, błotna z kolagenem) - ciekawa jestem Waszych opinii, macie jakieś doświadczenia z tymi produktami ?


32 komentarze:

  1. Tej maski nie znam, ale miałam z proteinami kaszmiru i jedwabiu i też lekko mnie szczypała, jednak po kilku aplikacjach cera się przyzwyczaiła. Czytałam, że te maski często właśnie powodują taki efekt. No cóż- nie każdemu wszystko pasuje :) Dobrze, że chociaż Twojej mamie służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli ta z kaszmirem też piecze, to jednak odpada ;)

      Usuń
  2. Użyłam póki co raz i po zmyciu moim oczom ukazały się dwie ogromne, czerwone plamy, a na policzkach pełno czerwonych kropek - musiałam ratować się wapnem dla alergików, a i tak opornie to schodziło. Zaznaczam, że podczas trzymania maski na twarzy żadnego pieczenia nie odczuwałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może algi Cię uczulają ? U mnie twarz była w normalnym kolorze, ale znów piekło bardzo.

      Usuń
    2. Tych algo to tutaj pewnie jak na lekarstwo ;) Miałam robioną maseczkę algową w gabinecie kosmetycznym i nic mnie nie uczuliło, więc to pewnie coś z tych chemicznych brzydali w składzie mnie uczula :O a szkoda, bo skóra po tej masce jest taka gładka - ale boję się trochę dać jej drugą szansę :/

      Usuń
  3. Mam zamiar ją kupić :) Zobaczymy jak sprawdzi się u mnie :) Na pewno zrobię recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja coś czytałam, ale to odnośnie kremów BB jeśli kogoś uczulają to może być uczulony na składnik przeciwzmarszczkowy czyli kolagen pozyskiwany z morkich żyjątek. Dużo osób może być nawet nieświadomych, że ma na to uczulenie bo u nas te żyjątka raczej nie występują w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  5. I znów Bingo Spa ;) strasznie mnie kusi ta firma, tym bardziej że większość osób poleca ich produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. SUPER RECENZJA,SZKODA ,ZE SZCZYPAŁO,BO MAM WRAZLIWA SKÓRE I TROCHE BOJE SIE ZARYZYKOWAC

    OdpowiedzUsuń
  7. nie używałam ani tej ani żadnej innej maseczki od BingoSpa :)

    klikniesz mi w reklamę/y? ( pierwszy gadżet po prawej stronie) Oczywiście nie musisz :) Jeśli chcesz coś w zamian napisz w komentarzu :) Z góry dzięki ;)
    fashion-style-viola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wniosek: za 20 lat się za nią rozejrzę =D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tej maski, ale też się obawiam, że zareaguję jak Ty. Musiałabym poczytać więcej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie też troszkę szczypała
    chwilowo ją odstawiłam...

    OdpowiedzUsuń
  11. może rzeczywiście algi Cię podrażniły :(

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie strasznie kusi ten peeling :) jak kilka innych produktow od Bingo sPA :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czyli widzę, że nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja uwielbiam algi to chyba by mi sie nadala - mi sie wydaje fajna:)) ale te co wymienilas na koncu -z proteinami kaszmiru i jedwabiu, błotna z kolagenem - to dopiero rodzyneczki :) pozdrawiam serdecznie - ciekawa recenzja i spostrzezenia 2 osob:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety u mnie chyba też się nie sprawdzi :<

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie niestety tak jak ciebie strasznie szczypała po niej twarz, a szkoda bo działanie jest bardzo widoczne już po pierwszym razie.

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie tez się nie nada, ale prezentuje się konkretnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Być może Twoja skóra się z nią nie polubiła. Ja mam cerę wrażliwą więc obawiam się jak by zadziałała na mnie. :(

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem posiadaczką wybitnie wrażliwej cery więc sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam ją, też robiłam recenzję, dla mnie jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Będąc na kilkudniowym urlopie w Kudowie Zdrój, w jednej z tamtejszych drogerii zauważyłam spory asortyment kosmetyków tej marki. Niestety, pani, która sprzedaje w tej niewielkiej drogerii była na urlopie :( Sklep zamknięty. Szkoda troszkę.

    Uwielbiam maseczki! To czego się obawiam w czasie stosowania to właśnie jakieś nieprzyjemności na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to musiał być świetny sklep :D szkoda, że u mnie nigdzie takiego nie ma ;)

      Usuń
  22. Bardzo fajna maska, przydałaby mi się ponieważ moja skóra potrzebuję nawilżenia :D

    W wolnej chwili zapraszam do siebię <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ją ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe jakby zareagowała z moja skórą:)

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda, że aż tyle parabenów... hehh. A co do alg, to ja mając skórę, której nigdy nic nie podrażniało, maseczkę z alg musiałam zmywać szybciej niż ją nałożyłam. tak bardzo mnie skóra zaczęła piec, więc może taki urok alg :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej nie taki urok alg, tylko algi są silnie alergenne, więc mogą wiele osób podrażniać ;)

      Usuń
  26. nigdy nie uzywalam ich produktow ale chyba wyprobuje

    podobaja Ci sie gorsety?

    wygraj u mnie nowy gorset STRADIVARIUSa

    http://paulinaablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Kuszą mnie te maseczki do włosów i do twarzy z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

INSTAGRAM