6/29/2014

Pat&Rub Linia Otulająca | Masło do ciała i Balsam do rąk



Seria Otulająca Pat&Rub przewijała się na moich zakupowych listach od miesięcy, czułam się mocno skuszona lekturą powielających się ochów i achów dotyczących walorów zapachowych. Pielęgnacyjnych także, ale to głównie wizja ciepłego, otulającego zapachu z lekką i świeżą nutą skłoniła mnie do zakupu. Korzystając z jakiejś okazjonalnej zniżki, zdecydowałam się na zakup, wybrałam masło do ciała i balsam do rąk płacąc kolejno około 49 zł za masło i 38 zł za balsam. Był to mój debiut, jeśli chodzi o pielęgnację do ciała tej firmy.

O piękny aromacie, czemuś skalany tak brzydką cytryną ?! Rzec by się chciało na początek. Znajomość z tym duetem przebiegała nam w iście słodko-gorzkiej atmosferze i jak się już pewnie domyślacie, ta słodka część nie dotyczyła wcale zapachu.


Karmel + cytryna + wanilia, brzmi rozkosznie. Niestety już przy pierwszym kontakcie wiedziałam, że to nie moja bajka. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, a zostałam brutalnie sprowadzona na ziemię mocnym aromatem zalatującej chemią cytryny. Wielka szkoda, bo zapach ma w sobie ogromny potencjał, jest słodki ale nie mdlący, tło stanowi lekki ciasteczkowo-waniliowy aromat, który delikatnie utrzymuje się na ciele. Gdyby cytryna była nieco bardziej wyważona, mniej przypominała zapachy do toalet, a bardziej tartą cytrynową skórkę - byłoby idealnie. Niestety w tym wydaniu do mnie nie trafia.
Wiem, że seria otulająca ma wiele zwolenniczek, kwestia odbioru zapachów jest bardzo, ale to bardzo indywidualna, dlatego przed zakupem warto wybrać się np. do Sephory i obwąchać dostępne warianty. Aktualnie to wiem, wcześniej jakoś na to nie wpadłam ;)


Teraz będzie już tylko pozytywnie, bo oprócz zapachu nie mam tym produktom absolutnie nic do zarzucenia.

Masło zamknięte jest w klasycznym, 250 ml słoiku z zakrętką, zaś balsam do rąk w 100 ml opakowaniu z pompką typu air-less. Bardzo lubię tego typu rozwiązania, bo dają możliwość zużycia produktu do ostatniej kropelki. Moje egzemplarze mają jeszcze adnotację o edycji limitowanej, jednak seria ta na stałe weszła już do asortymentu firmy.

Przy pierwszym kontakcie z masłem zaskoczona byłam jego konsystencją, która ani trochę maślana nie jest. Lekka i kremowa, świetnie się nakłada, rozprowadza i wchłania. W składzie znajdziemy same dobra: masło shea, kakaowe, oliwkowe, olej babassu, squalane, witaminę E, roślinną glicerynę i ten nieszczęsny ekstrakt z cytryny, który psuje mi tę kompozycję. Wszystkie surowce mają certyfikat ekologiczny i są pochodzenia naturalnego, co zapewnia nam pielęgnację na wysokim poziomie i tłumaczy fakt wyższej ceny. Po użyciu moja sucha skóra przez długi czas jest miękka, wygładzona i odpowiednio nawilżona, masło nie pozostawia po sobie żadnej tłustej warstewki, dzięki czemu świetnie będzie sprawdzało się nawet latem.

Balsam do rąk jest równie bogaty w naturalne składniki: olej słonecznikowy, masło awokado, masło z oliwek, kwas hialuronowy, witamina E i znów ekstrakt z cytryny. Niezbyt gęsta konsystencja pozwala nakremować ręce ilością odpowiadającą jednemu naciśnięciu pompki. Moje dłonie mają tendencje do miejscowych przesuszeń, czasem dodatkowo podrażniają mnie różne detergenty, a balsam Pat&Rub świetnie sobie ze wszystkim radzi. Koi, nawilża i łagodzi wszelkie podrażnienia, jest idealny do codziennego stosowania, pozostawia po sobie bardzo delikatną otoczkę, która daje uczucie komfortu i odżywienia. Muszę jeszcze na chwilkę wrócić do zapachu, tutaj ta cytryna jest trochę ostrzejsza niż w maśle, przez co męczy mnie jeszcze bardziej i zniechęca do częstszego korzystania. Niestety.



Podsumowując, właściwości pielęgnacyjne jak najbardziej tak, zapach zdecydowane nie. Wiem już, że wszelkie warianty z cytryną u mnie odpadają, mam natomiast wielką ochotę wypróbować serię rozgrzewającą i zimą pewnie się na nią skuszę. W zapasach czeka na mnie jeszcze linia Home SPA, mam nadzieję, że będzie przyjaźniejsza dla mojego nosa ;)

Miałyście okazję poznać tę serię ? Jeśli tak, jakie są Wasze odczucia ? A może dopiero przymierzacie się do zakupów ?

52 komentarze:

  1. Niestety do tej pory nie było mi dane mieć nic Pat&Rub, mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze żadnego nie miałam, ale lubię o nich czytać, Może jak moje zapasy się skończą to w końcu coś kupię ;) To samo jest z Organique

      Usuń
  2. A ja mimo wszystko chętnie bym wypróbowała tą nutę zapachową :D

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię cytrynowe zapachy, ale nie "zalatujące chemią"...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mnie zaciekawiłaś tym dziwnym zapachem ;)
    Hmmm, że też jeszcze nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z Pat&Rub...aż wstyd ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam masło do ciała i byłam bardzo zadowolona zarówno z działania, jak i zapachu, choć na początku myślałam, że nie przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie odwrotnie, myślałam, że oszaleję na punkcie zapachu, a okazało się inaczej ;)

      Usuń
  6. Oj to masło to coś dla mnie! uwielbiam nie-maślane konsystencje maseł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz spróbować, będziesz zachwycona :)

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam kosmetyków tej firmy. Może kiedyś się to zmieni ale obecnie wolę jakieś tańsze produkty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Warto czekać na obniżki (czasem jest to nawet 50% na wybrane produkty), wtedy ceny są całkiem przyjemne :)

      Usuń
  8. Czekają w zapasach na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam kosmetyków Pat&Rub, mnie kusi coś z serii trawa cytrynowa i kokos. Może z zapachem nie będzie tak źle jak w tych Twoich kosmetykach. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam oba kosmetyki i lubię je bardzo.
    Z serii rozgrzewającej znam balsam do stóp - jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go na liście, mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu :)

      Usuń
  11. Karmel z wanilią chętnie, ale ta cytryna wszystko mi psuje. Zwłaszcza po Twoim opisie zapachu jakoś mi się odechciewa próbować. Gdybym miała dostęp w jakiejś niższej cenie, to może może, ale 40 zł za krem do rąk to dla mnie trochę za dużo, żeby w ciemno brać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, taka słodycz wręcz się prosi o przełamanie jej czymś orzeźwiającym, żeby nie było za mdło, ale według mnie cytryna nie jest tu trafionym pomysłem ;)

      Usuń
  12. Musze powachac ta serie, wogole ostatnio mi sie marzy cos z p&r ale nie moge sie zdecydować : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się marzy jeszcze trochę rzeczy, linia rozgrzewająca, tonik, kolejne opakowanie ekoampułki do cery naczynkowej, lista jest długa ;)

      Usuń
  13. Bardzo lubię serię otulającą ;) Chyba najbardziej skondensowane zapachy mają peelingi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że z peelingu zrezygnowałam ;)

      Usuń
  14. Szkoda, że zapach Ci nie odpowiada, ja jeszcze nie miałam kosmetyków z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę mnie podłamałaś, bo to masło jest na mojej wishliscie, a jeśli naprawdę dominuje cytryna to się boję ;p kiedyś wąchałam ale nie odniosłam takiego wrażenia, muszę chyba sprawdzić ponownie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się ;) Jeśli już wąchałaś i cytryna Ci nie przeszkadzała, to zapach pewnie przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
    2. NO tak, ale powinien dominować karmel i wanilia, bo tak naprawdę seria rewitalizująca żurawina-cytryna też pachnie tylko cytryną i wcale nie czuć żurawiny ;p to chyba każda seria P&R pachnie cytryną, a reszta jest tylko w tytule ;]

      Usuń
    3. W rozgrzewającej nie ma cytryny ;) Tutaj czuć wanilię, ale cytryna dominuje, a powinna być miłym uzupełnieniem, myślę że sprawcą takiego stanu rzeczy może być nie ekstrakt z cytryny, a Citral w składzie, który imituje cytrynowy zapach i pewnie jest taki smrodliwy ;)

      Usuń
  17. Nie znam tego kosmetyku :)
    ZAPRASZAM DO MNIE NA ROZDANIE :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj chciałabym tą serię baaardzo ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zapach akurat bardzo lubię, a to, co mi nie odpowiada to właściwości - nawilżenie przy kremie do rąk jest dla mnie na poziomie zwykłego kremu za 6zł, spodziewałam się czegoś więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, u mnie sprawdza się wybornie, z tym, że nie miałam okazji używać go zimą/wczesną wiosną, więc nie wiem jak poradziłby sobie w cięższych warunkach.

      Usuń
  20. Z Pat& Rub miałam swego czasu balsam rozgrzewający do stóp i o ile zapach mnie nie zachwycił tak działanie było rewelacyjne. Wersja otulająca i u mnie na chciejliście się znajduje. Niestety nie mam możliwości powąchania jak pachnie więc zapewne moje pierwsze masło będzie bezzapachowe (wersja niebieska o ile dobrze pamiętam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham korzenne aromaty, więc mam nadzieję, że linia rozgrzewająca będzie strzałem w 10 :)

      Usuń
  21. Miałam masło z tej serii. W działaniu było znakomite. Widziałam naprawdę znaczną poprawę wyglądu skóry.
    Niestety, zapach mnie troszkę rozczarował. Ciut za dużo tej cytryny.
    Tak czy tak, niedawno kupiłam balsam do ciała w tej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już do tej linii nie ciągnie, teraz marzę o rozgrzewającej :)

      Usuń
  22. wiecznie przyrzekam sobie sprawić jakąś pielęgnującą perełkę z P&R i jak na razie nic mi z tego nie wychodzi, a kuszą bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam przy najbliższej okazji sobie sprawić, działanie pielęgnacyjne jest na najwyższym poziomie :)

      Usuń
  23. Ja lubię cytrynę, więc mimo wszystko mnie ciekawi ten zapach :) Na razie mam w zapasach wersję z żurawiną, jak przy przypasują właściwości to może kiedyś się skuszę na Otulającą serię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o to, że ja też lubię cytrynę, ale tutaj jakoś mi nie podeszła ;)

      Usuń
  24. Mam to masło, zapach jest dla mnie nawet ok :-)) ale działanie boskie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie działanie też na 6 z plusem ;)

      Usuń
  25. Ja lubię tą serię, ale moją ulubioną jest linia Hipoalergiczna, jednak najbardziej doceniam te kosmetyki za rewelacyjne działanie na moją skorę. Jesli chodzi o serię Home Spa to ma zapach taki ziołowo-cytrynowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w takim ziołowym wydaniu cytryna będzie dla mnie bardziej znośna ;)

      Usuń
  26. Choć te kosmetyki mogłyby być ciut tańsze :) A o zapach tych przez Ciebie opisanych czytałam wiele niezbyt pochlebnych słów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio ? Ja do tej pory trafiałam na same zachwyty ;)

      Usuń
  27. moja chciej lista się powieksza ;))) chcialabym wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  28. Już od dłuższego czasu przymierzam się do tych kosmetyków ale niestety powstrzymują mnie zapasy ;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi się osobiście ten zapach bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do zostawienia po sobie śladu :)
Jednocześnie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Nie spamuj. Wszelkie komentarze zawierające autoreklamę będą usuwane.

INSTAGRAM